„Nawet gdyby Polska zachowała niepodległość, nigdy nie stałaby się bogatym i wpływowym krajem stosując wolny handel z krajami o bardziej rozwiniętych gospodarkach” - Friedrich List
sobota, 15 października 2022
czwartek, 9 kwietnia 2020
Paweł Bielawski - „Prawica anglosaska i kontynentalna”
W ciągu ostatnich miesięcy, bądź nawet i lat panuje sporo zamieszania pojęciowego nt. terminu "prawica". Różni ludzie stosują to słowo w dość różnych sensach. W celu rozjaśnienia (jak również pewnego uproszczenia) można by się pokusić o rozróżnienie takowe: prawica anglosaska i kontynentalna. Prawica anglosaska (jak sami Anglosasi) jest płytka, skoncentrowana na materialności, praktyczności, a więc na rynku. Podkreśla kwestie swobody handlu itd. Praktycznie nie ma nic specjalnego do powiedzenia w kwestii duchowości, wiary, porządku "wyższego" itp. Nie interesuje jej harmonia społeczna, tylko apoteoza jednostki – handlarza i przedsiębiorcy – i ich egoistycznego interesu.
Podstawą tej wersji "prawicy" jest ekonomizm, tzn. sprowadzania wszystkich zjawisk społecznych do kwestii gospodarczych. Kwestie materialno-ekonomiczne wiodą tutaj prym - kwestie idei, kultury nie są uważane za istotne. Zgodne z tą logiką, wszystkie problemy wynikają ze zniekształceń lub ograniczeń wolnego rynku, który traktowany jest autotelicznie, tzn. jako cel sam w sobie. Rynek de facto spełnia rolę Boga, który jest nieomylny i z wyrokami którego nie wolno się nie zgadzać. Typowym jej przedstawicielem jest Janusz Korwin-Mikke.
poniedziałek, 17 lutego 2020
Jak państwo zbudowało bogactwo Norwegii
Norwegia to jeden z nielicznych krajów, który po odkryciu bogatych źródeł ropy naftowej i gazu ziemnego nie zaczął mieć poważnych problemów gospodarczych. Dlaczego tak się stało, opisuje Paul Cleary w książce „Trillion Dollar Baby: How Norway Beat the Oil Giants and Won a Lasting Fortune”
Norwegia w latach 60. XX wieku nie należała do państw biednych, miała jeden z najwyższych poziomów PKB per capita w Europie. Ta pozycja wzrosła jeszcze, gdy w 1969 r. odkryto tam olbrzymie złoża ropy.
Oczywiście ktoś mógłby zapytać, co to za sztuka zbudować jeszcze bogatsze państwo, gdy się de facto wykopuje pieniądze z ziemi (albo tak jak w przypadku Norwegii z dna morza)? Otóż jest to sztuka ze względu na tzw. chorobę holenderską, czyli wiele negatywnych skutków odkrycia bogatych złóż surowców naturalnych dla gospodarki kraju (nazwę ukuł brytyjski tygodnik „The Economist” opisując w 1977 r. negatywne konsekwencje odkrycia złóż gazu ziemnego w Holandii w 1969 r.).
sobota, 1 lutego 2020
Protekcjonizm ekonomiczny w praktyce. Dzieło i myśl Friedricha Lista
Idea protekcjonizmu jako narzędzia polityki gospodarczej nie cieszy się w III RP wielką popularnością. Wiele osób nie widzi problemu dominacji cudzoziemców w polskim handlu, przemyśle, finansach czy mediach.
Inwestorzy z zagranicy tworzą miejsca pracy, a czasami nawet płacą podatki. Nie zwracamy większej uwagi na to, czy kupujemy od Niemca czy Polaka. Niektórzy uważają, że to rynek sam wyłania najlepszego producenta i to jego towary powinniśmy kupować. Osoby, dla których ekonomia jest czymś zupełnie nowym, łatwo przyjmują teorie wolnorynkowe za słuszne. Są one bardzo proste do zrozumienia, dają nieskomplikowane odpowiedzi na problemy gospodarcze i dosyć łatwo przez to je obronić w ewentualnej polemice. Niestety, zupełnie pomijają one interes narodowy. Podstawowym założeniem „bezwzględnego kapitalizmu”, odrzucającego potrzebę jakiejkolwiek roli państwa w gospodarce, jest stan wiecznej zgody międzynarodowej. Konkurencja między narodami, w których gospodarka odgrywa ogromną rolę (dziś być może największą), jest bagatelizowana. Nie bierze się pod uwagę poświęcenia interesu materialnego jednostki dla przyszłości narodu.
poniedziałek, 22 października 2018
wtorek, 16 października 2018
wtorek, 21 sierpnia 2018
Szwecja dla Szwedów
W połowie XIX wieku Szwecja stała się wielkim eksporterem drewna, w czym nie miała poważniejszych konkurentów. Dochody ze sprzedaży tego surowca przyczyniły się do akumulacji kapitału i umożliwiły inwestowanie w nowoczesny przemysł.
Liberalizm wydawał się systemem dobrym i zdobył też sobie w Szwecji dużą popularność. Pierwszy wobec niego sprzeciw wyszedł od chłopów zagrożonych importem taniego zboża amerykańskiego. Do nich wkrótce dołączyli przemysłowcy, mający do czynienia z konkurencją krajów wyżej rozwiniętych. Jedni i drudzy utworzyli razem partię protekcjonistyczną, która pod hasłem „Szwecja dla Szwedów” wygrała w 1887 roku wybory i wprowadziła ochronę celną zarówno dla rolnictwa jak i dla przemysłu.
System ten stworzył podstawy nowoczesnego rolnictwa w Szwecji. To właśnie wtedy „w domach szwedzkich wyjęto cukier z zamkniętych schowków”[11].
Liberalizm wydawał się systemem dobrym i zdobył też sobie w Szwecji dużą popularność. Pierwszy wobec niego sprzeciw wyszedł od chłopów zagrożonych importem taniego zboża amerykańskiego. Do nich wkrótce dołączyli przemysłowcy, mający do czynienia z konkurencją krajów wyżej rozwiniętych. Jedni i drudzy utworzyli razem partię protekcjonistyczną, która pod hasłem „Szwecja dla Szwedów” wygrała w 1887 roku wybory i wprowadziła ochronę celną zarówno dla rolnictwa jak i dla przemysłu.
System ten stworzył podstawy nowoczesnego rolnictwa w Szwecji. To właśnie wtedy „w domach szwedzkich wyjęto cukier z zamkniętych schowków”[11].
niedziela, 29 października 2017
wtorek, 10 października 2017
Polska: Najgorsze płace w najmniejszych firmach
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w mikrofirmach (do 9 pracowników) w roku 2016 wyniosło zaledwie 2577 złotych brutto. Netto oznacza to, przy umowie o pracę, 1861 złotych. Płace te były o 1700 złotych niższe niż w podmiotach zatrudniających powyższej 9 osób (4277 złotych brutto).
W porównaniu do 2015 r. nastąpił wzrost średniego wynagrodzenia w mikroprzedsiębiorstwach o 180 złotych, co jednak w dużym stopniu zostało wymuszone przez podniesienie płacy minimalnej.
środa, 27 września 2017
Młodsza szkoła narodowa(historyczna), (cz.4)
Zradykalizowane podejście „starszych” historyków rozwijane mimo fiaska prób
czynionych przez np. Roschera.
Uważali, że ekonomia klasyczna jest nie tylko błędna ale wręcz szkodliwa!
Nie starali się tworzyć wielkich teorii rozwoju gospodarczego, skupiali się
natomiast na opisie poszczególnych zjawisk i instytucji gospodarczych.
Tego rodzaju podejście określamy jako idiograficzne (gr. idios = szczególny,
swoisty; graphos = pisać).
Starsza szkoła narodowa(historyczna),(cz.3)
Spośród przedstawicieli starszej szkoły historycznej najpełniejszy, najlepiej
rozwinięty był system Wilhelma Roschera (1817-1894).
Dzieło życia stanowi 5-tomowy „System gospodarstwa społecznego” (1854-
94), natomiast pracą najistotniejszą dla rozwoju myśli ekonomicznej jest wydany
w roku 1843 „Zarys wykładów o gospodarce państwa według metody
historycznej”.
Nie odrzucał całkowicie metod stosowanych przez ekonomistów klasycznych, ale
uznawał, że prawa i zasady ekonomiczne mogą się odnosić co najwyżej do
poszczególnych etapów rozwoju ludzkości. Są zatem względne, zależne od
kontekstu instytucjonalnego. Teorię klasyczną, która dobrze wyjaśnia
funkcjonowanie gospodarki wolnorynkowej, trzeba uzupełnić o teorie odpowiednie w innych warunkach (innych gospodarkach).
niedziela, 24 września 2017
Polski Dawid i angielski Goliat
![]() |
| fot. Paul Rother, materiały Muzeum Górnośląskiego Cechownia kopalni 'Hohenzollern' (później 'Szombierki') od strony placu drzewnego, w tle szyb 'Kaiser Wilhelm' (później 'Krystyna', 1937 r.) |
Przed wojną [I światową] mieliśmy trzy zagłębia w trzech państwach. Razem produkowały
około 40 milionów ton. Wprawdzie w roku szczytowym 1929 wydobyliśmy 46 milionów ton, ale jeśli weźmiemy wzrost ludności i przemysłu wojennego, to musimy sobie powiedzieć, że nigdyśmy do przedwojennej normy nie doszli.
środa, 20 września 2017
Zaczęło się od reportaży z budowy „COPu”
![]() |
| Melchior Wańkowicz |
Sprawy gospodarcze nigdy nie były ulubionym tematem polskich ludzi pióra. Tym razem jednak do akcji ruszył Melchior Wańkowicz, publikując w prasie szereg reportaży z realizacji nowych polskich inwestycji. Były to pierwsze w historii Polski reportaże przemysłowe i zyskały one szeroki oddźwięk wśród czytelników. „Rasa pisarza, jego temperament, duma narodowa, optymizm – szczerością tchnący – stworzył nowy polski typ reportażu przemysłowego” – pisał komentator z „Kuriera Warszawskiego” (19. I. 1938).
Popularność reportaży skłoniła autora do wydania ich łącznie w formie broszury zatytułowanej „COP”. Błyskawiczne rozejście się jej trzech wydań i propozycja publikowania wydania czwartego, skłoniły Wańkowicza do szerszego potraktowania tematu.
czwartek, 7 września 2017
Źli Samarytanie
Wyobraźmy sobie, że ktoś napisał książkę, w której punkt po punkcie
obala twierdzenia Janusza Korwin-Mikkego o wyższości „wolnego rynku nad
socjalizmem”. I robi to w równie barwny jak polski polityk sposób,
przeplatając dane z interesującymi anegdotami, cytatami i historiami
z własnego życia.
Taką książką
jest wydana właśnie w Polsce publikacja prof. Ha-Joon Changa zatytułowana „Źli
samarytanie. Mit wolnego handlu i sekretna historia kapitalizmu”. Tytułowymi
złymi Samarytanami są współczesne bogate kraje, głównie USA i państwa
Europy Zachodniej, doradzające rozwijającym się państwom, by stosowały politykę,
której prawie żadne z obecnie bogatych państw nie stosowało. Politykę, która
(jak pokazuje autor na danych) prawie nigdy nie prowadzi do stworzenia zamożnych
państw.
poniedziałek, 4 września 2017
Friedrich List (1789-1846) – twórca szkoły narodowej(historycznej), (cz.2)
![]() |
| Friedrich List |
Mistrz szkoły narodowej i jej właściwy twórca;
Porzucił karierę naukową by aktywnie włączyć się w życie
polityczne — został liderem niemieckiego stowarzyszenia kupców i przemysłowców
(w 1819) i stał się jednym z najbardziej aktywnych propagatorów zjednoczenia
Niemiec, które po zakończeniu wojen napoleońskich były podzielone na… 39
jednostek (sic!), z których większość była politycznie i ekonomicznie
oddzielona od pozostałych. Relacje gospodarcze pomiędzy tymi jednostkami były
utrudnione przez nakładanie barier celnych w wymianie wewnątrzniemieckiej .Podstawowa praca to „Narodowy system ekonomii
politycznej” z roku 1841. Dzieło monumentalne, mimo że List był w stanie
ukończyć jedynie pierwszy z zamierzonych trzech tomów.
Punktem wyjścia i podstawowym przedmiotem analizy nie
jest tak jak u klasyków – jednostka, lecz naród.
Poglądy na temat istoty bogactwa są zbliżone do poglądów
A. Müllera – bogactwo opiera się nie tylko na zasobach materialnych, ale i na
„kapitale duchowym narodu”. Fundamentalnym
celem rozwoju gospodarczego powinno być zwiększanie nie samego bogactwa
materialnego, lecz powiększanie mocy produkcyjnych („Zdolność do produkowania
bogactwa jest (…) nieskończenie ważniejsza niż samo bogactwo”). Należy dążyć do
ich maksymalizacji, nawet jeśli wiązałoby się to z czasowym ograniczeniem
bogactwa materialnego.
Szkoła ekonomii narodowej(historycznej), (cz.1)
Szkoła historyczna stanowiła obok socjalizmu główny nurt
ekonomii heterodoksyjnej w XIX wieku. Miała ona charakter szkoły narodowej,
niemieckiej. Zaczęła się rozwijać w latach 40. XIX wieku a jej wpływy były w
Niemczech widoczne jeszcze w początkach wieku XX.
Tak, jak szkoła klasyczna wyrosła z filozofii oświeceniowej,
tak szkoła historyczna – podobnie jak i marksizm – wyrosła na gruncie filozofii
niemieckiej okresu romantyzmu (Fichte, Hegel, Schelling). Jednak w porównaniu z
marksizmem historyzm można uznać za nieco łagodniejszą formę krytyki ekonomii
klasycznej.
W przypadku
przedstawicieli tej szkoły istotą tej krytyki było podważanie uniwersalności
teorii klasycznej, czyli przekonanie, że klasycznej teorii ekonomicznej nie
można stosować do wszystkich czasów i kultur. Ekonomiści niemieccy twierdzili,
że teoria i wnioski Smitha, Ricarda i pozostałych klasyków są słuszne jedynie
dla dobrze rozwiniętej, uprzemysłowionej gospodarki angielskiej, nie są
natomiast słuszne dla rolniczej gospodarki Niemiec.
niedziela, 19 marca 2017
Komu kapitał państwowy? Prywatyzacja Dzikiego Zachodu
W przeddzień wojny domowej (1861–1866) przed rządem i społeczeństwem Stanów Zjednoczonych stanął w całej ostrości problem prywatyzacji ziemi na olbrzymim terytorium leżącym na zachód od Missisipi. Była to ziemia ze wszech miar publiczna, nabyta kosztem wszystkich obywateli. Rozległy obszar Luizjany, sięgający od ujścia Missisipi na południu do Gór Skalistych na północnym zachodzie, rząd kupił od Francji, zaś obszar południowo-zachodni rozciągający się od Teksasu po Newadę i Kalifornię odebrano Meksykowi na drodze wojennej, na co również łożyli wszyscy amerykańscy podatnicy - farmerzy, kupcy jak i utrzymywani z budżetu urzędnicy federalni.
Plantatorzy, niewolnicy i farmerzy
Jako główny powód amerykańskiej wojny domowej podaje się zwykle dążność stanów północnych do zniesienia niewolnictwa. W rzeczywistości chodziło bardziej o uniemożliwienie plantatorom, wraz z ich niewolniczym systemem pracy, kolonizowania nowo nabytych obszarów. Alternatywnym rozwiązaniem było zasiedlenie nowych ziem przez farmerów, co stwarzało warunki dobrego rozwoju nie tylko rolnictwa, ale i przemysłu. Terytorialnej ekspansji niewolnictwa przeciwdziałano na drodze politycznej, co jednak uzależnione było od chwiejnej równowagi w Kongresie. Przeciwdziałania takie polegały na
wtorek, 10 stycznia 2017
Muszynianka – wzorowa polska firma poza kapitalizmem i socjalizmem
Spółdzielcy z Muszynianki: Od korporacji uchowaj nas, Panie
W naszej firmie kierownicy zarabiają dwa razy więcej od pracowników fizycznych, a ja jako prezes - trzy razy więcejPopołudniowa zmiana w wytwórni wody mineralnej. - Ja tu na nic nie mogę narzekać, właściwie to jest jak u Pana Boga za piecem. W tej okolicy trudno o lepszego pracodawcę, zresztą jako spółdzielca sam sobie jestem pracodawcą - mówi Michał Krokowski obsługujący taśmociąg z butelkami wody. Ma 57 lat, w spółdzielni jest od 1987 r. - O jakichś mobbingach, pomiataniu pracownikiem u nas nie ma mowy. Tu się ludzi szanuje, żyjemy prawie jak rodzina. Liczę, że tę ostatnią dekadę do emerytury spokojnie tu dopracuję. Bo tu ze względu na wiek nikt mnie przedwcześnie nie zwolni - mówi pewnym głosem.
środa, 21 grudnia 2016
wtorek, 1 listopada 2016
Abraham Lincoln o wolnym handlu
„Wolny handel” jako węższy
odpowiednik „wolnego rynku” już w latach sześćdziesiątych XIX stulecia
scharakteryzował prezydent
USA Abraham Lincoln stwierdzając:
„znieście cła i wspierajcie wolny handel, wówczas nasi robotnicy w
każdej dziedzinie gospodarki zostaną zepchnięci tak jak i w Europie, na poziom
chłopów pańszczyźnianych i biedaków”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











